STAROSTWA KOZIENICKIEGO WOJNA Z LASEM?

  • 03.12.2020, 16:25 (aktualizacja 06.12.2020, 09:07)
  • Albert Kopański
STAROSTWA KOZIENICKIEGO WOJNA Z LASEM?
Najogólniej mówiąc recepta na sukces samorządu wydaje się prosta: szanować i pielęgnować to, co mamy, mądrze inwestować w to, czego nam brakuje, oszczędzać, gdy można i wsłuchiwać się w głosy mieszkańców. Niestety - wygląda na to, że tak klarowne wytyczne nie każdemu trafiają do przekonania…

Ze wszystkich gałęzi samorządu, jakie przenikają się na terenie Ziemi Kozienickiej, to właśnie Starostwo Powiatowe najczęściej staje pod ścianą , gdy chodzi o finanse. Niekończąca się saga problemów ze szpitalem jest tego wyrazem najbardziej oczywistym, ale przecież nie jedynym. Starostwo niejednokrotnie zwracało się o pomoc do różnych podmiotów, w tym Gminy Kozienice. Tym mniej zrozumiałe wydaje się, gdy widzimy, jak ofertę pomocy w rozwiązaniu bardzo istotnego problemu odrzuca, sięgając w dodatku po rozwiązania budzące zrozumiały sprzeciw społeczny i sprzeczne ze strategią budowania marki Kozienic jako miasta bliskiego naturze i z tego powodu atrakcyjnego.

 

Do naszej redakcji trafił ostatnio taki oto mail:

 

Szanowny Panie Redaktorze,

 

mam/y szczęście lub nieszczęście stanowić Wspólnotę/ty Mieszkaniową/e przy ul. Sikorskiego, enklawę/y w majątku Starostwa Powiatowego w Kozienicach. Ten organ samorządu terytorialnego został wyposażony w majątek Skarbu Państwa, zalesiony teren przylegający do Szpitala (Powiatowego). W założeniu miało to gwarantować prowadzenie właściwej gospodarki mieniem stanowiącym dorobek wielu pokoleń naszych mieszkańców. Od kilku dobrych lat obserwujemy w jaki sposób "podreperowywany" jest niezabogaty budżet tego organu. Sprzedano: działkę przy ul, Sikorskiego pod blok nr 8b (uzyskując w przetargu, bodajże haniebne przebicie o 1 zł), działkę przy byłej Kolumnie Transportu Sanitarnego, działkę przy PKS-ie (też byłym !) - wszystkie w granicach ekologicznego, idealnego na szczęście miasta - zalesione i starannie wyrąbane z sosen. Zastanawia beztroska i łatwość z jaką podejmowane są decyzje o "wyciągnięciu ostatniego bydlęcia z obory". Co na to gospodarz tego miasta, czyli Burmistrz? Czy położenie Kozienic na terenie byłej (to nie pomyłka) Puszczy Kozienickiej jest zaletą czy wadą ?! Jak się mają próby zwiększenia atrakcyjności miasta, zatrzymania odpływu mieszkańców, nie mówiąc o pozyskaniu nowych (chociażby starania o wyjściu z wykluczenia komunikacyjnego - brak kolei, PKS-u) wobec wysiłków zmierzających do "zabetonowania" miasta ? Ostatnie "pomysły" naszych powiatowych włodarzy to projekt wyrąbania klina przy ul. Głowaczowskiej i Sikorskiego pod siedzibę Straży Pożarnej oraz uwieńczone wieloletnimi podchodami - projekt budowy Specjalnego Ośrodka Szkolno -Wychowawczego na terenie pomiędzy ulicami Sikorskiego i Głowaczowskiej - jakżeby inaczej - na terenie resztki enklawy leśnej... Żeby było śmieszniej to założono całkowite odcięcie ciągu pieszego z miasta do Szpitala, osiedla mieszkaniowego i z powrotem - do szkół, przedszkola, sklepów, itp., etc. Odrębna sprawą jest sposób w jaki, o kształcie Kozienic, decydują ludzie całkiem odlegli od tego miasta. Mówię o radnych powiatowych z okolicznych gmin, którzy ochoczo popierają "pomysły" Starosty, czyli decydują o jakości naszego życia - nie mając pojęcia jak to w praktyce wygląda. Na kpinę zakrawa, że w tym mieście prowadzona jest racjonalna gospodarka leśna. Dorodne drzewa zobaczymy w rezerwacie. Jak Indian.

 

mieszkaniec bloku nr 6 przy ul. Sikorskiego

(personalia do wiadomości redakcji)

 

Przyznacie Państwo, że wizja jest niezbyt optymistyczna? Nasze dzisiejsze (środa, 2 grudnia) rozmowy z mieszkańcami okolic, o których mowa, potwierdzają, że są zaniepokojeni i wzburzeni - i trudno im się dziwić, ponieważ trzeba zobaczyć to miejsce, by zrozumieć, jak szokująca musi wydawać się myśl o jego ogołoceniu komuś, kto mieszka tam od lat, czasem całe życie. A przecież stratę poniosą nie tylko mieszkańcy wspólnoty, ale i całe nasze idealne na szczęście miasto, dla którego harmonijne wtulenie w Puszczę jest jednym z najważniejszych haseł promocyjnych i magnesów na turystów,.

 

Czy istnieje konieczność znalezienia nowego miejsca dla Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Opactwie? Bez wątpienia, napisano już o tym dużo. Trzeba jednak zadać i inne pytania.

 

Po pierwsze: czy budowa od podstaw i lokalizacja we wskazanym miejscu to najlepsze możliwe rozwiązanie? Bardzo wątpliwe. Karczowanie, wyrównywanie terenu, uzbrajanie go i wreszcie budowa to prawdopodobnie wariant najdroższy z możliwych.

 

Czy są zatem na to zabezpieczone środki? Znów: bardzo wątpliwe. Starostwo Powiatowe boryka się (jak zawsze) z zadłużonym szpitalem, nie ma też chyba jeszcze sprecyzowanej wizji skąd właściwie wziąć pieniądze na pokrycie swojej części projektowanego mostu na Wiśle. Mimo usilnych prób nie udało nam się przez cały dzień skontaktować ani ze starostą, ani wicestarostą, by uzyskać z ich strony komentarz, który - zakładamy optymistycznie- mógłby co nieco by w tej sprawie rozjaśnił. Doszły nas jedynie słuchy, że BYĆ MOŻE udałoby się załatwić na ten cel jakieś kredyty, które następnie BYĆ MOŻE zostałyby umorzone. “Być może” to jednak chyba troszkę z mało by na tym, nomen omen, budować.

 

A może znalazłaby się jakaś alternatywa?

 

Właściwie tak. Gmina Kozienice dawno już zaoferowała powiatowi udostępnienie na ten cel (przeniesienie SOSW z Opactwa) odpowiedniego budynku. Powiat odmówił, przedstawiając pewne zastrzeżenia, gmina wyszła powiatowi naprzeciw… powiat odmówił powtórnie. Nie nam dziś osądzać, na ile zasadne były te zastrzeżenia i odmowa, na pewno jednak istniało pole do rozmów. Poproszony o komentarz w tej sprawie, Burmistrz Gminy Kozienice Piotr Kozłowski wyjaśnił zwięźle:

 

- Odpowiadając na zapotrzebowanie Powiatu, który poszukiwał nowego miejsca na potrzeby SOSW, zaproponowaliśmy użyczenie budynku po byłej szkole podstawowej w Nowej Wsi oraz ok. 0,8 ha terenu wokół szkoły na ew. rozbudowę. Niestety, ostatecznie Starostwo zrezygnowało z tego miejsca.

 

Czy sytuacja rzeczywiście uzasadnia sięganie po rozwiązanie tak drastyczne, jak wycinka tak dużej, wpisanej w krajobraz ważnej dla wizerunku miasta oraz samopoczucia i rekreacji mieszkańców połaci lasu? Trudno w to uwierzyć. W tym miejscu znów chyba jesteśmy skazani na powtarzające się w tej historii jak refren BYĆ MOŻE.

 

AKTUALIZACJA:

 

Dzień po naszej publikacji na stronie Starostwa zamieszczone zostały obszerne wyjaśnienia dotyczące tematu:  

 

AlKo

Albert Kopański

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
bloker
bloker 15.12.2020, 18:58
13 grudnia, tradycyjnie od 1981 r. obchodzimy kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Jednym z najważniejszych symboli stanu wojennego jest zdjęcie ukazujące wojskowy transporter opancerzony stojący przed warszawskim kinem Moskwa, w którym wyświetlano film F.F. Coppoli. Trawestując: "Lubię zapach świeżo skoszonego igliwia o poranku". Czas Apokalipsy.
bloker
bloker 12.12.2020, 14:20
Lasu nie ma, komentarzy też. Jeszcze raz proszę o zmianę zdjęcia ilustracyjnego na aktualne. Może też być: znajdź różnicę. A, co tam w lokalnych mediach ? - Kozienice śpiewają, czekają na turystów, oddychają przy DK48.Bajka.
bloker
bloker 11.12.2020, 12:44
Proszę zmienić zdjęcie ilustracyjne na aktualne
bloker
bloker 11.12.2020, 11:42
Na naszych oczach od kilku dni dokonuje się w świetle prawa, akt nieprawdopodobnego barbarzyństwa, demolowany jest las (nie krzaki jak chcieliby niektórzy) i przestrzeń publiczna. Na horyzoncie - ELKO zaliczona wśród europejskich elektrowni do ósmego truciciela, pięćset metrów dalej ciepłownia Lamonta a pod blokiem zamiast lasu - ekologiczna kotłownia. Nie pomogły żadne apele o odsunięcie inwestycji - wszyscy zostali potraktowani jak śmieci - mieszkańcy i las. Mieszkańcy osiedla dodatkowo jako ci, którzy nie potrafią zadbać o swoje interesy (frajerzy/pożyteczni idioci użyteczni tylko w okresie przedwyborczym). Dodatkowo okrzyknięto ich (pracowników Szpitala) o dzieciofobię. Nie chciano (chyba żeby pokazać Burmistrzowi, kto tu rządzi) inwestycji w Nowej Wsi (kto tam mieszka możecie się Państwo domyślić). Jeżeli liczycie Szanowni wybrani przez nas radni, że będziecie grzać się w świetle jupiterów na uroczystej gali otwarcia, to z racji takiego usytuowania - uprzedzam, że wdzięczni mieszkańcy będą wam towarzyszyć z balkonów, które nie zdążyły zobaczyć lasu. Udanej choinki życzą wdzięczni za ekologyczną perełkę architektury - wyborcy.
bloker
bloker 11.12.2020, 09:50
Celem obalenia jednego - z wielu mitów: Decyzja Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, nr: ZS.224.2.175.2020 z dnia 20.10.2020 r.:

Zgodnie z opisem taksacyjnym lasu sporządzonym wg stanu na 7.09.2020 r. na działce nr 170/9 występuje las gospodarczy, złożony:
- pododdział leśny nr 1-a: sosna zwyczajna (udział 70%) w wieku ok. 115 lat i sosna zwyczajna (udział 30 %) w wieku 55 lat,
- pododdział leśny nr 1-b: sosna zwyczajna (udział 10%) w wieku ok. 115 lat i sosna zwyczajna (udział 90 %) w wieku 55 lat.

Typ siedliskowy lasu to bór mieszany świeży.

W związku z powyższym na Powiat Kozienicki nałożono następujące opłaty:
- należność z tytułu trwałego wyłączenia gruntów leśnych z produkcji: 219 913,67 zł,
- opłatę roczną z tytułu użytkowania (...) gruntów leśnych trwale wyłączonych z produkcji, (...) płatną przez okres 10 kolejnych lat,
- jednorazowe odszkodowanie za przedwczesny wyrąb drzewostanu w kwocie
- 10 785,47 zł.

O korniku Dyrektor RDLP w Radomiu – milczy.

Pozostałe