Dyrektor MRK Maciej Kordas, który powitał obecnych, zaznaczył, że organizując taką wystawę, muzeum wpisuje się w dwa bardzo ważne trendy. Po pierwsze, w bycie instytucją otwartą na osób o specjalnych potrzebach, po drugie zaś dającą możliwość wypowiedzi osobom „stąd”. Podkreślił też, że z uczestnikami i kadrą WTZ w Przewozie MRK współpracuj od lat i że miło było nam powitać ich w progach w roli odmiennej niż zwykle. Tym bardziej, że odnaleźli się w niej doskonale. Chyba każdy, kto był obecny na wernisażu i miał okazję podziwiać prezentowane prace, przyzna, że duma twórców oraz ich opiekunów jest w pełni uzasadniona.
Po dyrektorze głos zabrała kierownik WTZ Marlena Sankowska, która położyła nacisk na terapeutyczny aspekt sztuki oraz wielomiesięczne, konsekwentne zaangażowanie twórców oraz ich opiekunów. Zwróciła uwagę gości wernisażu na różnorodność dzieł, indywidualizm i szczerość osób, opowiadających prawdziwe historie o sobie, przepuszczone przez filtr ich niezwykłej wrażliwości. Zdradziła wreszcie, że o ile dla muzeum wystawa jest ważna jako pierwsza zorganizowana w nowym roku, dla WTZ okazja jest jeszcze donioślejsza. Instytucja wchodzi bowiem właśnie w swój rok jubileuszowy. Tak jest, WTZ w Przewozie istnieje już od 30 lat!
„Ta wystawa jest pięknym otwarciem naszej drogi do wspólnych działań i współpracy” – podsumowała kierownik WTZ, dziękując na koniec wszystkim twórcom, ich opiekunom, a przede wszystkim pomysłodawczyni całego przedsięwzięcia, instruktorce WTZ, pani Agacie Szczygieł.
Kurator wystawy, Aleksandra Janosz-Panek, opowiedziała zwięźle o pierwszych swoich wrażeniach w kontakcie z dziełami, jakie przybyły do muzeum z Przewozu: „Chciałam Wam podziękować za to, że kiedy odpakowaliśmy te prace, byliśmy zachwyceni, ponieważ ta wystawa jest tak kolorowa, jest inna i jest niesłychanie szczera”.
I taka właśnie jest wystawa zatytułowana „Nie odwróceni. Po prostu prawdziwi”, do której odwiedzenia zapraszają Państwa serdecznie muzeum oraz sami twórcy. Ekspozycję będzie można odwiedzać do wiosny. Dajmy się więc zaskoczyć i oczarować barwom, kształtom i harmonii, jakie potrafią dostrzec w otaczającym nas świecie osoby z niepełnosprawnościami. Mają nam wiele do powiedzenia i naprawdę warto ich wysłuchać.
A oto, co usłyszeliśmy w rozmowie z kierownik WTZ w Przewozie, Marleną Sankowską :)
Tygodnik OKO: W jaki sposób powstały prace prezentowane dziś na wystawie? To był jakiś specjalny projekt, czy może są one pokłosiem Waszej codzienna działalności terapeutycznej?
Marlena Sankowska, kierownik WTZ w Przewozie: Prezentowane prace to przede wszystkim autoportrety osób z niepełnosprawnościami, uczestników naszego Warsztatu. Ich powstanie było procesem wielomiesięcznym. W zasadzie można powiedzieć, że przygotowywaliśmy się do tej wystawy cały rok, przy czym tak naprawdę to, co widzimy, to efekt pracy jeszcze dłuższej, wieloletniego procesu terapeutycznego. Każda praca jest wyjątkowa, bo wyjątkowy jest każdy uczestnik i sposób, w jaki o sobie opowiada. I właśnie na tej różnorodności nam zależało. Wartość tych prac tkwi w tym, że twórcy identyfikują się z nimi, są z nich dumni. My też zresztą jesteśmy dumni, ponieważ to jest też wielomiesięczna praca naszych terapeutów, instruktorów, moich pracowników.
Czyli one były tworzone od razu z myślą, że powstanie z tego wystawa, dobrze rozumiem?
Tak, powstały z myślą o tym, że finalnie będziemy się nimi chwalić. Zamysł był taki, że najpierw zrobimy wystawę w kozienickim Muzeum, a następnie będziemy chcieli wyjść poza granice miasta. Rozmawiałam niedawno z menadżerką takiej kawiarni, którą w Warszawie prowadzą osoby z niepełnosprawnościami. Ta kawiarnia też z chęcią nas ugości i teraz jest to już tylko kwestia organizacyjna. Plan jest taki, że po zakończeniu prezentowania wystawy w muzeum, a będzie tutaj pokazywana do marca, będziemy po prostu sobie z nią jeździć i pokazywać ją w innych miejscach.Tymczasem zapraszamy serdecznie wszystkich chętnych do zobaczenia jej tutaj, w Muzeum Regionalnym w Kozienicach.
Jakie znaczenie mają dla samych uczestników te prace, czy w ogóle tworzenie sztuki?
Jest to dla przede wszystkim narzędzie terapeutyczne. Gdy ten proces terapeutyczny trwa i się rozwija, dzieje się magia. Jest to przełamywanie barier, pokonywanie swoich obaw i słabości, w uczestnikach buduje się wiara we własne siły i umiejętności. To jest to, na czym nam zależy przede wszystkim: żeby osoba z niepełnosprawnością uwierzyła w siebie, w swoje możliwości, w to, że ma potencjał, ponieważ każdy uczestnik w naszym warsztacie – a jest to 48 osób - ma w sobie potencjał, a nasza rola polega na tym, żeby ten potencjał odkryć i rozwijać.
Od drugiej strony zatem: na jakim odbiorze Wam zależy?
Nam zależy na tym, żeby w ogóle działania Warsztatu odbierać jako terapię. Jeszcze raz powtórzę i podkreślę, że to jest proces terapeutyczny. Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy pracują ze zwykłymi ludźmi. Zależy nam jednak też na tym, żeby dla odbiorcy była to przygoda ze sztuką, bo to jest dla mnie sztuka, bardzo wielka sztuka. Widziałam jak się to rodziło od podstaw i jestem po prostu zachwycona. Pomysł wziął się od jednej instruktorki, Agaty Szczygieł z pracowni metod kreatywnych. Następnie cały Warsztat, cały zespół terapeutyczny wspierał ją i uczestników, współpracował, współtworzył każdy projekt. Uczestnik z jednej pracowni szedł ze swoją pracą po kolei do następnej, a mamy 10 pracowni terapeutycznych, i tam był wspierany przez kolejnego terapeutę. Ogromna praca, ale też ogromny sukces. Już w tym momencie ten efekt jest namacalny, bo jesteśmy w Muzeum, a uczestnicy są dumni, wystarczy spojrzeć na to, jak oglądają i pokazują innym swoje prace. A odbiór ze strony publiczności? Mam nadzieję, że to będzie taki sam jak nasz, czyli zachwyt. Liczę na to, że zwiedzający docenią, zauważą tę pasję i wkład pracy, włożone w każde jedno dzieło.
Dziękuję. A na koniec…
…na koniec chciałabym jeszcze dopowiedzieć, że tak jak dla Muzeum jest to pierwsza tegoroczna wystawa, tak my zaczynamy właśnie rok jubileuszowy Warsztatu Terapii Zajęciowej. 30 lat działania WTZ ! I właśnie dzięki tej wystawie mamy takie piękne wejście w dalszą drogę naszych działań. Magiczny moment. To dla nas bardzo ważne, że dzięki współpracy z MRK zaczynamy ten rok od sukcesu i mamy nadzieję, że właśnie o sukcesach w ciągu 30 lat naszej pracy będziemy mogli w tym roku szeroko opowiadać.
rozmawiał AlKo
Załączone zdjęcia pochodzą z archiwów WTZ w Przewozie i Muzeum Regionalnego w Kozienicach.










Napisz komentarz
Komentarze