To nie ostatnia taka niedziela, czyli Małgorzata i Kamil Koksa w kawiarni CK-A

  • 08.09.2020, 14:19 (aktualizacja 08.09.2020, 14:40)
  • Albert Kopański
To nie ostatnia taka niedziela, czyli Małgorzata i Kamil Koksa w kawiarni CK-A
W niedzielne popołudnie 6 września w kawiarni kozienickiego CK-A wystąpiło muzyczne małżeństwo, Małgorzata i Kamil Koksa, zabierając zebranych w muzyczną podróż przez stulecia, okraszoną narracją barda Jana Kondraka oraz Edmunda Kordasa, prezesa Stowarzyszenia Przystanek Inicjatywa, które całą rzecz zorganizowało.


Wydarzenie było pierwszym z cyklu imprez organizowanych przez Stowarzyszenie w ramach projektu “Od rogu Jagiełły po sample i beaty”, współfinansowanego przez Gminę Kozienice. Zamysłem całego (wciąż trwającego) projektu jest zapoznanie mieszkańców gminy - i nie tylko - z muzycznym dziedzictwem regionu i historią jego kształtowania. Naturalnym jest zatem, że w pierwszym spotkaniu sięgnąć trzeba było daleko wstecz, aż do czasów renesansu...

Zebrani dowiedzieli się zatem co nieco o muzyce, jaka towarzyszyła pobytom w naszych okolicach i pierwszych, i ostatnich Jagiellonów, a następnie o swoistym kulturalnym odrodzeniu, jakie przyniosły Kozienicom czasy króla Stanisława Augusta. Nie zapomniano również o bardzo ważnej dla historii i kultury Kozienic społeczności żydowskiej. Czasy późniejsze to już oczywiście rozbiory, walka o niepodległość… i II Rzeczpospolita, z jej niezwykłą, bliską i dziś sercom wielu osób kulturą muzyczną.

Myliłby się jednak, kto by sądził, że gościom kawiarni dane było wysłuchać jedynie ciekawego co prawda, ale jednak suchego wykładu! Główną atrakcją tego popołudnia była bez wątpienia muzyka. Kamil Koksa ze swadą wykonywał zarówno melodie renesansowe, jak i z czasów stanisławowskich, a następnie buntowniczą - czy myśleliście Państwo o niej kiedyś w takich kategoriach? - “Warszawiankę” i wreszcie utwór “My pierwsza brygada”.

Narracja, w którą Jan Kondrak co chwilę wplatał smakowite i często zaskakujące ciekawostki, rozwijała się potoczyście dalej, a po wykonaniach czysto instrumentalnych przyszedł czas i na śpiew. Kamil Koksa akompaniował teraz żonie Małgorzacie, która porwała publiczność, ze smakiem i znakomitym wyczuciem wykonując najpierw wszystkim znaną “Lipkę”, żołnierską pieśń “O mój rozmarynie…” a potem - na co zebrani czekali chyba najbardziej - szlagiery z okresu międzywojennego, takie jak “Serce (to najpiękniejsze słowo świata)”, przepiękną “Rebekę”, “Jak za dawnych lat” i “To ostatnia niedziela” z repertuaru Mieczysława Fogga.

I oby ten ostatni tytuł nie był wróżbą, ponieważ stowarzyszenie Przystanek Inicjatywa ma takich kulturalnych niedziel w planach dużo, dużo więcej! Część z nich będzie być może mogła odbyć się nawet w tym samym miejscu, ponieważ posiadamy wiarygodne informacje, że kawiarnia może ruszyć na nowo już 16 września.

Albert Kopański

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe