Pożegnaliśmy dziś Arkadiusza Mizerę

  • 18.01.2021, 19:30 (aktualizacja 18.01.2021, 19:32)
  • Emil Kopański
Pożegnaliśmy dziś Arkadiusza Mizerę
Pożegnaliśmy dziś Arkadiusza Mizerę – trenera i wychowawcę młodzieży, związanego od lat z klubami z regionu radomskiego. Przez wiele lat nauczał początkujących piłkarzy nie tylko futbolu, ale przede wszystkim życia.

Tej wiadomości nie spodziewał się chyba nikt. We wtorek Arkadiusz Mizera obchodził swoje 43. urodziny, w środowy wieczór nadeszła natomiast tragiczna informacja, że odszedł. W kwiecie wieku, z wieloma planami na przyszłość.

Całe swoje życie poświęcił piłce nożnej. Przez wiele lat rozwijał talent piłkarski kozienickiej młodzieży, nie zważając na trudności, z którymi niejednokrotnie przychodziło mu się mierzyć. Jego „dzieckiem” była Akademia Piłkarska „Nasze Nadzieje” Kozienice. Swoich wychowanków – dziś dorosłych ludzi – starał się wychowywać nie tylko piłkarsko. Oczywiście, rozwój boiskowy był niezwykle ważny, ale nie najważniejszy. W pełnym profesjonalizmie, którego uosobieniem był zawsze, zwracał szczególną uwagę na aspekty wychowawcze. Najpierw człowiek, potem sportowiec – takie zasady mu przyświecały.

Pracował nie tylko w AP „Nasze Nadzieje”. Kibice z Kozienic i okolic mogą skojarzyć go z MKS Kozienice, z KP Stanisławice, ostatnio z Pilicą Białobrzegi. Z otwartym sercem, zawsze gotowy poświęcić swój czas, energię i wiedzę, realizował swoją trenerską misję. Cały czas się rozwijał – uczestniczył w kursach szkoleniowych UEFA Goalkeeper B, UEFA A. Chciał podnosić swoje kompetencje, by później przekazywać swą wiedzę innym. Niestety, już nie zdążył. Wszyscy, którzy mieli okazję z nim współpracować, na pewno wynieśli jednak z takiej kooperacji bardzo wiele. W przyszłości będą mogli kontynuować dzieło Arkadiusza Mizery, bo z całą pewnością na to zasłużył.

Wiadomo, że każde słowa pożegnania pojawiają się zawsze o jeden dzień za późno. Osoba, którą żegnamy, ich już nie usłyszy. Przecież nikt nie żegna się z kimś, kogo ma nadzieję zobaczyć za dzień, dwa czy tydzień. Żal, który powstał wśród wszystkich, którzy znali Arkadiusza Mizerę, jest z pewnością ogromny. I choć ciężko go ukoić, pozostają piękne wspomnienia, które zostaną w sercach na zawsze.

 

 

 

 

 

 

Emil Kopański

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe