SZEMRANY RAJ 

  • 16.03.2018, 20:14 (aktualizacja 16.03.2018, 20:23)
  • Admin admin
SZEMRANY RAJ
Rozdział 14. Prokurator

SZEMRANY RAJ

Powieść szkatułkowa – political fiction

         Rozdział 14

        Prokurator

 

   W powrotną drogę z Lublina Tymkowski i Belter wyruszyli dobrze po godzinie szesnastej. O tej porze dnia zimową porą zapadał już zmierzch. Siłą rzeczy wymuszało to zwiększoną uwagę na drodze, choć ciemna nawierzchnia jezdni, kontrastująca z leżącym wokół białym śniegiem,  sprzyjała koncentracji. Jechali wolno, pokonując kolejne kilometry z przeciętną prędkością 60-70 km/h. Większość trasy prowadziła przez tereny zabudowane, co jeszcze bardziej spowalniało podróż. W niczym nie przeszkadzało to Tymkowskiemu i Belterowi. Celowo wybrali tę trasę, postanawiając nie korzystać z drogi ekspresowej S12. Chcieli mieć więcej czasu na przegadanie tego, czego dowiedzieli się na spotkaniu w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie. Wprawdzie trwało ono krótko, lecz Tymkowski i Belter nie byli wcale tym zdziwieni. Na tym etapie śledztwa rzadko się zdarza, aby poza ogólnymi komunikatami podawano jakieś szczegółowe ustalenia. Tym niemniej, Tymkowski i Belter byli zgodni, że spotkanie było owocne.  

- Nie spodziewałem się tego po prokuratorze Fałkowskim – zagaił Tymkowski, siedzący na miejscu dla pasażera.

- Tego, że w ogóle coś powie oprócz banałów? Czy, że aż tyle się od niego dowiemy?

- Jedno i drugie!

- Facet lubi se pogadać… – zauważył Belter.

- Ty go wcześniej znałeś? – wtrącił pytająco Tymkowski.

- Nie, skądże. Słyszałem tylko o nim.

- On jest z zaciągu „dobrej zmiany”?

- Dokładnie tego nie wiem, ale awansował na stołek naczelnika już po zmianach. Podobno jest z tych nielicznych prokuratorów, którym chce się jeszcze naprawić świat na lepsze. To akurat sprawdziłem – odparł Belter i uśmiechnął się do współpasażera.

- Hm. A zauważyłeś jak był zainteresowany tym, co mówiłeś o związkach jelenickiego samorządu z niektórymi wątkami śledztwa prowadzonego przez jego wydział?

- Jestem przekonany, że tylko dlatego zgodził się na rozmowę z nami – oznajmił Belter i ciągnął dalej. – Nie wszystko ze spraw operacyjnych trafia do prokuratury. Po prostu tak się już dzieje. Więc jak mu w rozmowie telefoniczne zasygnalizowałem, czego się dowiedzieliśmy i o czym chcemy z nim gadać, to od razu zgodził się na rozmowę.

- Jasne. Ale dlaczego tego nie wiedział, skoro podstawą wszczęcia śledztwa był materiał operacyjny policji? – zainteresował się Tymkowski.

- Bo nie cały materiał trafia do prokuratury – powtórzył Belter.

- Ponieważ nie ma waloru dowodu procesowego, to o to chodzi? – dopytywał Tymkowski.

- To też, ale są też inne powody.

- Jakie?

- Brak koordynacji w terenie, bałagan w kwitach lub zwykła głupota, a czasami…hm… w grę wchodzi świadome działanie.

- A w tym wypadku? – spytał Tymkowski, rzucając na ułamek sekundy wymowne spojrzenie w stronę Beltera, a w następnej chwili wypalił: - Myślisz to, co ja?! Belter pokiwał głową, nie odrywając wzroku od drogi, po czym powiedział ze spokojem w głosie. – W tej sprawie przemawia do mnie to, co obaj usłyszeliśmy od Konrada podczas spotkania w kinie w Radomsku.

- Też mi to przyszło do głowy! „Różowe okulary” i „parkowanie sprawy”. Tak to jakoś szło?

- Tak. Przynajmniej to jest w miarę jasne. Czapka komendy wojewódzkiej daje parasol ochronny Sobczykowi i nie cały urobek ze spraw operacyjnych, w których przewija się on i jego koledzy, przekazywany jest prokuraturze.

- Ok, to jest akurat jasne. Ale co nie jest jasne dla ciebie, Marcin?

- To, dlaczego Fałkowski nie miał pojęcia o śledztwie w sprawie machinacji Pyćki z działkami w Jelenicach?

- Bo zostało umorzone?

- Nie, to nie to. 

- To dlaczego?

- Dlatego, że prokuratorzy w Radomsku też siedzą w kieszeni Sobczyka i spółki. Przynajmniej niektórzy, ale wystarczy, że są na odpowiednich stołkach – odrzekł Belter i dodał:

- Normalnie jest tak, że wszystkie wątki mające jakiś wspólny mianownik są badane w ramach jednego śledztwa. W sprawach korupcyjnych zazwyczaj takie śledztwa prowadzi jeden z wydziałów zamiejscowych Prokuratury Krajowej. W sprawach z Radomska i okolic ten schemat nie działa. I chciałbym wiedzieć dlaczego?

Admin admin
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe