Po kurtuazyjnych przywitaniach przez przewodniczącego Rady, Dominika Cybulskiego, zaczęły się konkrety. Jako pierwsza głos zabrała dyrektor placówki, Bernarda Dudek. Szpitalowi brakuje miesięcznie ponad 1,7 mln. na pokrycie wszystkich wydatków. Koszty osobowe to 108 % dochodów. Największe straty przynosi oddział chirurgiczny ok. 4 mln złotych ale bez tego oddziału-jako zabiegowego- jak podkreślił później radny powiatowy Jan Siek, szpital nie będzie mógł funkcjonować. Cięcie kosztów przyniesie w skali roku ok. 400 tys. oszczędności. Dyrekcja obawia się nowych ustaleń za nadwykonania, mają one wynosić tylko 40%. Poinformowała, że w roku 2025 była to kwota 1,2 mln zł. I została w tym roku przez NFZ wypłacona. Żadne reorganizacje nie będą w tej chwili przeprowadzane. Tak naprawdę to szpital funkcjonuje dzięki zastrzykom finansowym starostwa powiatowego. Odniosła się również do hejtu na personel, jaki wylewa się na jednym z pionkowskich portali.
Z kolei wypowiedź z-cy dyr. ds. lecznictwa Tomasza Markowskiego tchnęła w zebranych odrobinę optymizmu. Nowy personel chirurgii generuje mniejsze koszty, zabiegów jest więcej. W marcu strata bieżąca wyniesie już tylko 150 tys. złotych.
Starosta Waldemar Trelka sporo mówił o pracy ponad podziałami, ale i o hejcie na lokalnym sokuzburaka, jak nazwał jeden z pionkowskich portali. Przypomniał, że starostwo powiatowe w Radomiu przeznaczyło do tej pory 150 mln złotych na szpitale w Pionkach i Iłży. I zadeklarował dalsze wsparcie dla pionkowskiej placówki. Przypomniał też, że Starostwo jest organem właścicielskim, a nie prowadzącym. Szpital jako SPZZOZ jest jednostką samodzielną. Irena Nalewajko, odznaczona tytułem Zasłużony dla Miasta Pionki, która od dawna wspiera Szpital, zamierza dalej to robić. Zachęca również innych przedsiębiorców do takiej akcji.
Burmistrz Łukasz Miśkiewicz podziękował dyrekcji szpitala za klarowne przedstawienie sytuacji placówki. Jednocześnie przeprosił dyrekcję i pracowników, w imieniu swoim i wielu mieszkańców, za obrażające ich wpisy w internecie.
Elżbieta Giemza, emerytowana pielęgniarka, podkreśliła fakt, że Pionki są miastem ludzi starzejących się i taka placówka jest po prostu niezbędna. Poddał pod rozwagę propozycję, aby podpisy pod referendum przekazać na petycję w sprawie Szpitala. Poruszyła też problem rezonansu magnetycznego. Urządzenie od prawie dwóch lat stoi i czeka na kontrakt z NFZ.
Radny powiatowy Jan Siek przypomniał, jak lata temu udało się uratować Szpital dzięki Elżbiecie Jaworowicz ze Sprawy dla reportera. Głos zabrał także Piotr Krakowiak - członek Rady Społecznej Szpitala, jednocześnie radny Gminy Pionki.

Napisz komentarz
Komentarze